DM

Smak 3

Zjadanie pożywienia nie tyle leży w naturze człowieka, co jej istnienie warunkuje. Rozpatrywanie tego aktu nie powinno się jednak odbywać odosabniając konteksty zwierzęcych instynktów od anielskiej psychiki ale – powinno być konsolidowane (Subocz P., Bioelektroniczna koncepcja abiogenezy wg ks. Prof. W. Sedlaka, System Miłości Narodów, Wrocław 2001),

Założenia koncepcji człowieka jako źródła, a co za tym idzie nośnika energii kwantowej w kontekście „nowej fizyki” tą integrację umożliwiają. 

Pomimo tego że jest to dość śmiała teza a chęć jakiegokolwiek jej udowodnienia stanowi metodologiczne samobójstwo, tak niewiele osób, sięgając w głąb siebie w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie „czy lubisz jeść” odpowie inaczej niż „tak, lubię”.

Tyle że, czy oni wiedzą co mówią? Czy mają świadomość na poziomie organizmu i przenikającego go ducha czym jest lubienie i jakie niesie za sobą konsekwencje?

Czym jest lubienie zatem? Zwłaszcza w kontekście jedzenia? Korelując zjawisko na trend zdrowego, świadomego odżywiania? 

I czy można zdrowo się odżywiać nie lubiąc w głębi duszy jedzenia? 

Większość osób zajmujących się profesjonalnie żywieniem za swoją maksymę zawodową obrało zarówno aforyzm jak i nie poddającą się kwestionowaniu prawdę że „Jesteś tym co jesz”.

Przy czym uważam że należy pójść o krok dalej i stwierdzić że „Jesteś tym co czujesz że jesz” a wręcz – „Jesteś tym co czujesz wobec jedzenia”.

Myśl to potężne źródło energii. 

Mózg zużywa na swoje funkcjonowanie 14% całkowitej energii pochodzącej z wyrzutu serca, czyli (stosując duże uproszczenie) np. jeśli przykładowe zapotrzebowanie energetyczne jednostki kształtuje się na poziomie 2000 kcal/dobę – to 280 kcal będzie wykorzystane na funkcjonowanie samego mózgu. Aby zobrazować jak dużo jest to energii – wystarczy przytoczyć tradycyjną definicję kalorii w myśl której jest to „ilość ciepła potrzebna do podgrzania, pod ciśnieniem 1 atmosfery, 1 g czystej chemicznie wody o 1 °C od temperatury 14,5 do 15,5 °C”. Ergo – w jeden dzień mózg osoby spożywającej powiedzmy standartowy europejski jadłospis pochłania ilość energii która, gdyby użyta do emisji „na zewnątrz”, podgrzałaby o 1 stopień Celsjusza 280 kg czystej chemicznie wody. A to dużo podgrzanej o jeden stopień Celsjusza czystej chemicznie wody. 

I uważam że, choć to druga śmiało postawiona przeze mnie teza, że bazując na powyżej przytoczonym, o ile by skoncentrować strumień świadomości – można by podgrzać (lub też pozbawić ciepła) o dowolną liczbę stopni adekwatną ilość wody. Ale nie o to chodzi żeby podgrzewać wodę myślami, a żeby za pomocą jej przewodnikowych właściwości przekazywać miłość. 

W ujęciu makroskopowym energia rozpatrywana jest pod postacią ciepła. W mikroskopowym ujęciu jednakże, czyli tam gdzie kończy się nasze zrozumienie natury wszechświata – zaczyna się mechanika kwantowa. Prawa mechaniki kwantowej natomiast rządzą jeśli nie najgłębszą warstwą rzeczywistości, to w każdym razie najgłębszą jaką znamy ( Heller M., Elementy mechaniki kwantowej dla filozofów, Copernicus Center Press, Kraków 2016).

Stan splątania kwantowego – powinien o zjawisku słyszeć w dzisiejszych czasach już każdy. 

A jako że i my i pożywienie składamy się głównie z wody …….

Resztę dośpiewajcie sobie sami, ja lecę sprawdzać swoje śmiało postawione hipotezy w praktyce : )

Pure Love

Dieta Minima